5. Wyniki badań genetycznych

 Narrator 

  Przemek postanowił, że zaopiekuje się córką pacjentki i być może jego siostrzenicą. Mimo, że Hana pokazała akt urodzenia nadal oboje nie mieli pewności. Zosia dziś zostaje wypisana ze szpitala. Hana spakowała rzeczy małej choć była dalej w szpitalu. 

Hana 

  Zosia została dzisiaj wypisana ze szpitala a ja mam tkwić w nim jeszcze tydzień. Milion rzeczy mam do zrobienia. Zapisać Zosię do przedszkola, nauczyć się języka polskiego, znaleźć pracę oraz kupić mieszkanie i auto. Trochę się denerwuje wynikami badań, jeśli jednak Przemek nie jest moim bratem a jego ojciec nie jest moim ojcem. Niby aktu urodzenia wynika, że Andrzej Zapała jest moim ojcem, ale mama mogła go wpisać jako ostatniego mężczyznę z którym sypiała. 

  Mam nadzieję, że Zosia będzie bezpieczna u Przemka. Przecież prawie go nie znam. Co ja się wpakowałam. A do tego jeszcze rocznica śmierci Jamesa zbliża się wielkimi krokami. Spojrzałam na otwartą stronę internetową przedszkola. Nic nie rozumiałam a nie było wersji angielskiej. Nigdy nie myślałam, że zapisanie dziecka do przedszkola jest takie trudne. Poszukałam przedszkola angielskiego na terenie Polski, ale mała też musi się nauczyć języka bo sobie później nie poradzi. Z zamyślenia wyrwała mnie Wiktoria, która przyszła na wieczorny obchód. 

Wiktoria 

  Hana zdawała się być trochę przerażona gdy weszłam do jej sali. Wczoraj powiedziała mi, że być może jest siostrą Przemka. Wyniki badań mają przyjść dopiero poniedziałek rano. Martwię się o tych dwoje. Przemek opiekuję się Franią, Jankiem i tą małą. 

- Jak się czujesz? - Spytałam Hanę, która przeglądała coś w komputerze.

- Dobrze. Próbuję Zosię zapisać do przedszkola, ale nie potrafię tego zrobić bo nie rozumiem co jest napisane tej stronie. Odpowiedziała mi Hana dalej spoglądając na ekran monitora..

- Miałam ten sam problem, gdy zapisywałam Blankę do przedszkola. Nie rozumiałam po polsku a po hiszpańsku ani po angielsku nie było. Więc musiałam osobiście iść z Blanką do przedszkola. Pomóc ci w zapisaniu małej. Zapiszemy ją tam gdzie chodziła Blanka i tam gdzie chodzi teraz Frania. 

Narrator 

  Wiktorii i Hanie trochę zajęło wypisanie formularza do przedszkola. Hana musiała powiedzieć co mała lubi, czego nie lubi na co jest uczulona i jakie zabawy najchętniej się bawi. Przy czym Wiktoria powiedziała Hanie kilka prostych słów, które Hana powtórzyła sama. Trochę nie wyraźnie, ale Wiktoria zrozumiała mniej więcej co dziewczyna chciała powiedzieć. 

Dwa dni później. 

  Przemek i Wiktoria odprowadzili Franię i Zosię, która szła po raz pierwszy do polskiego przedszkola oraz Janka do żłobka. Wiedzieli, że pierwsze dni dla małej nie będą zbyt dobre, bo dziewczynka tylko po polsku umiała się przedstawić. Dla nich był to dobry dzień, bo miały nareszcie przyjść wyniki badań genetycznych Hany i Przemka. 

  Gdy Przemek i Wiktoria weszli do pokoju lekarskiego na stoliku leżała koperta zaadresowana do Przemka. Przemek wziął kopertę i porozumiewawczo spojrzał na Wiktorię i poszedł z nimi do Hany, która na swojej sali uczyła się języka polskiego. 

- Hana są wyniki. - Powiedział Przemek, który wszedł do sali Hany, która zresztą nie spała już od ponad godziny. 

- I co ? - Spytała Hana, która oderwała wzrok od słownika. I sama zorientowała się, że powiedziała to po polsku a nie po angielsku czy hebrajsku. 

- Jeszcze jej nie otworzyłem. - Powiedział Przemek wskazując na zamkniętą kopertę. - Chciałem to zrobić przy tobie. 

  Przemek otworzył kopertę i przeczytał, że porównane próbki oddane do do badania genetycznego dnia 28.09. 2021 wskazują duże prawdopodobieństwo że osoby poddane badaniu są ze sobą w siedemdzięsięciu procentach ze sobą spokrewnione i jest duże prawdopodobieństwo, że jesteśmy rodzeństwem

- Jesteśmy rodzeństwem... - Powiedział Przemek, gdy przeczytał wyniki. - To by wyjaśniało czemu nasze córki są do siebie tak podobne i czemu my jesteśmy do siebie też podobni. To trzydzieści procent jest uwzględnienione bo mamy dwie różne matki. 

- Przemek ja to wiem miałam biologię w szkole. Zresztą sama jestem lekarzem ginekologiem. - Powiedziała Hana do brata. Jej małe dziecięce marzenie odkąd była mała spełniło. Zawsze chciała brata. 


 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

4. Wizyta ojca Hany i Przemka w szpitalu

6. Wyjście ze szpitala

1. Lotnisko