Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2021

6. Wyjście ze szpitala

Hana    Dziś wreszcie wychodzę ze szpitala. Te dwa tygodnie spędzone w szpitalu dłużyły mi się w nieskończoność w tym czasie ze szpitala wyszedł nasz ojciec. Przemek podszkolił mnie w polskim i zaczęłam wreszcie rozumiecie o czym rozmawiają pacjentki, pielęgniarki oraz inni lekarze.  Zosia też nieźle sobie radzi, bo większość czasu spędza w przedszkolu gdzie panie i dzieci mówią po polsku. W dalszym ciągu jestem bezdomna, bo nie umiałam się dogadać z notariuszem. Przemek miał mi coś załatwić między dyżurami a przerwą w opiece nad Zosią, Blanką i małym Jankiem. Przemek ma mnie odebrać ze szpitala i z przedszkola, ale dalej nie wiem gdzie będziemy z Zosią mieszkać.   Wiem, że Przemek wraz z Wiktorią oraz dziećmi mieszkają gdzieś pod Leśną Górą a gdzie ja mam mieszkać. Narazie chyba wprowadzę się do hotelu i zacznę szukać pracy oraz mieszkania. Nie wiem czy ktoś zechce zatrudnić lekarza, który prawie nie mówi w języku polskim. Jestem ginekologiem od trzech lat do ...

5. Wyniki badań genetycznych

  Narrator    Przemek postanowił, że zaopiekuje się córką pacjentki i być może jego siostrzenicą. Mimo, że Hana pokazała akt urodzenia nadal oboje nie mieli pewności. Zosia dziś zostaje wypisana ze szpitala. Hana spakowała rzeczy małej choć była dalej w szpitalu.  Hana    Zosia została dzisiaj wypisana ze szpitala a ja mam tkwić w nim jeszcze tydzień. Milion rzeczy mam do zrobienia. Zapisać Zosię do przedszkola, nauczyć się języka polskiego, znaleźć pracę oraz kupić mieszkanie i auto. Trochę się denerwuje wynikami badań, jeśli jednak Przemek nie jest moim bratem a jego ojciec nie jest moim ojcem. Niby aktu urodzenia wynika, że Andrzej Zapała jest moim ojcem, ale mama mogła go wpisać jako ostatniego mężczyznę z którym sypiała.    Mam nadzieję, że Zosia będzie bezpieczna u Przemka. Przecież prawie go nie znam. Co ja się wpakowałam. A do tego jeszcze rocznica śmierci Jamesa zbliża się wielkimi krokami. Spojrzałam na otwartą stronę internetową przedsz...

4. Wizyta ojca Hany i Przemka w szpitalu

    Narrator    Przemek po prosił pielęgniarkę aby pobrała krew Hanie do badań genetycznych oczywiście Hana się najpierw na to sama się zgodziła. Też chciała wiedzieć czy młody chirurg jest jej młodszym bratem. Od zawsze chciała mieć brata, ale mamie trafiały się same córki. Jakieś trzy godziny później do szpitala trafił mężczyzna po potrąceniu przez samochód niestety był to ojciec Przemka.  Kilka godzin później.    Operacja się wreszcie skończyła a Przemek, oraz Wiktoria i Hana mogli odetchnąć z ulgą. Na salę intensywnej terapii trafił ich ojciec.  Hana    A pomyśleć, dwa tygodnie temu nie miałam pojęcia, że mam brata i jak Przemek twierdzi jeszcze dwie młodsze siostry, ale wyniki pokażą czy naprawdę jesteśmy rodzeństwem do tego do szpitala trafił jego być może i mój ojciec. Zosia leżała na pediatrii pod obserwacją innych lekarzy. Chciałabym ją zobaczyć, ale Przemek mówi, że dzieciom nie wolno wchodzić na intensywną terapię. Gdy Przemek...

3. Prawda o pacjentce

Narrator   Przemek zastanawiał się dlaczego Frania i mała pacjentka są do siebie podobne żadne logiczne wyjaśnienie nie wchodziło w grę. Prócz jednego, że matka dziecka była z nim spokrewniona, ale to nie możliwe przecież ojciec nie nigdy dziewczyny przed jego matką chyba, że kłamał. Z zamyślenia wyrwała go Wiktoria, która była już padnięta ciężkim dyżurem.  - Przemek co jest? Jesteś jakiś nieobecny po tym jak przywieziono tą kobietę i dziewczynkę z wypadku. Wyglądasz jakbyś zobaczył ducha. Martwię się o ciebie kochanie.  - Sam nie wiem co o tym myśleć. Podejrzewam, że Zosia może być ze mną spokrewniona i ta dziewczyna co ją  operowałaś też. Obie nie mówią po polsku, ale ta mała za bardzo przypomina mi  Franię są w tym samym wieku.  - Przemek dzieci są w tym wieku bardzo do siebie podobne. Kobieta jest stabilna a mała się czuje dobrze.  - Wiem ale jak wytłumaczysz czemu obie mają tę samą grupę krwi co ja i ten sam kolor oczu ? Ojciec nigdy nie opowiada...